Blog > Komentarze do wpisu
Zjazd na nartach...

Część ferii spędziłam w górach z całą rodziną. Było sporo śniegu, więc oprócz zabaw bałwanowo- sankowych kilka dni zjeżdżałam na nowej dla mnie górce w Świeradowie. Cała natura zachęcała do bycia na świeżym powietrzu. Cudne słońce, 15 stopniowy mrozik i piękne widoki zaszronionych drzew. Wjechałam gondolą na górną stację i....zbielałam. Początkowa trasa jest czerwona /w stopniu trudności/, patrząc na nią z góry 1sza myśl to...chęć ucieczki. Druga myśl nie pozwala rezygnować: no najwyżej jeden raz zjadę. I tak zrobiłam, jeszcze musiałam wspierać Małą Córkę, która do takich nachyleń nie przyzwyczajona. Zjechałam pierwsza, czekam na córkę jadącą asekuracyjnie. Czekam aż dojedzie do mnie i ruszamy dalej. I tak po kolei ugryzłyśmy całą górkę. Gdzieś w 1/3 zjazdu zatrzymałam się i widok tego nachylenia, które dopiero co pokonałam dał mi dużo frajdy. Zjechałam, mimo iż się bałam!! Chcę to poczuć jeszcze raz, i jeszcze, i jeszcze.

Zjazd za gondolą miał dwie wersje. Pierwszą łagodną, a drugą stromą. Ilekroć zjeżdżałam łagodniejszym zjazdem widok górki mnie zniechęcał. Ale i kusił. A może spróbuję? A jak nie wyhamuję? Ok , przymierzę się potem. To potem trwało 3 dni. Zjechałam tym zjazdem i poczułam, że zwyciężyłam. Nie to , że się nie bałam. Bałam się dalej, ale mimo to zjechałam. Z wyższego zjazdu miałam lepszy widok, szerszą perspektywę przed sobą i dużo wolnego stoku. To co jawiło mi się trudnością, było ułatwieniem, lepszą wersją wąskiego, łagodnego zjazdu. Na trudniejszym początku nie było sporo chętnych do jazdy. Wiekszość zjeżdżała za większością. Cholera, i tak samo jest w życiu!!


środa, 02 marca 2011, mamapa

Polecane wpisy

  • dziś

    życie jest piękne właśnie dziś, nie wczoraj, nie jutro ale dziś tylko na ten moment możemy wpłynąć, bo cała reszta już poza naszym zasięgiem a dziś dla mnie pi

  • Święta i pośpiech

    Właśnie uświadomiłam sobie dlaczego nasze oczekiwania od Świąt Bożego Narodzenia czasami rozmijają się z rzeczywistością. Na codzień pędzimy z naszymi sprawami,

  • bliskość

    Właśnie spędziłam urocze 3 dni z 3 dziecięci i mężem w zasypanej śniegiem po komin chatce agroturystycznej. Inensywność żywiołu odgrodziła nas od świata dość sk

Komentarze
2011/07/28 14:10:38
Hej!! Lato już mamy!! :))
-
agnieszka_gil
2011/12/12 18:17:56
Jakie lato? Zima jest! No, koniec jesieni powiedzmy ;)